Pisz swój dziennik w Internecie
RSS
wtorek, 30 czerwca 2009
Ludzie się zmieniają, czasy się zmieniają...

Jestem tu w nowej odsłonie:

http://fabrykalindnera.blogspot.com/

08:33, joannah31
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 grudnia 2007
...
Game over.
15:27, joannah31
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Pierwszy w Polsce ślub humanistyczny...

Ach...

 Zresztą zobaczcie sami www.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci

 

08:12, joannah31
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 grudnia 2007
Sezon na wypiek

Wpis niedzielny pojawia się już dzisiaj, albowiem buszuję w sieci i mam czas. Od jakiegoś czasu przygotowania świąteczne w naszej rodzinie nie zaczynają się od szarży na brudne okna czy mycia szafek, ale od pieczenia ciastek. Małych, większych, kruchych, słodkich, pikantnych, cytrynowych. Ja i zbałamucona przeze mnie w tym celu K. szalejemy w kuchni piekąc, roztapiając i ozdabiając.

Ciężka robota wygląda tak:

(zdjęcie się nie otwiera, więc proszę sobie wyobrażać.Sorry)

 

Kuchnia wygląda jak po przejściu Barbarów. Ale nikt nie dopuszcza mysli, że ciastek może nie być. Oprócz uczonych książek, w dzień patrona Mikołajów dostaję zawsze formy do ciastek w prezencie, co niewątpliwie jset subtelną wskazówką na zagospodarowanie następnego weekendu. Ciężka robota ale i fajna zabawa. K. realizuje się artystycznie, ja staram się nie poparzyć. i nawet G. chodzi po mieszkaniu i mruczy:  "w ten weekend nie, bo mnie nie ma, pieczcie w następny..."

11:29, joannah31
Link Dodaj komentarz »
Słówko na Niedzielę

"To co dla Pana jest znakiem transcendencji, śladem obecności Bożej, dla mnie jest śladem cłowieczeństwa. Wyłącznie człowieczeństwa"

Z. Mikołejko, Filozof religii

10:47, joannah31
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 listopada 2007
Właściwie to mieliśmy postawić dom pod lasem.

 

Właściwie to mieliśmy postawić dom pod lasem. Z małym ogrodem i przbłędami-kotami. Widzieliśmy już działkę i sąsiadów. Powiedzieli nam, że z kotami to różnie, ale zimą sarny przychodzą pod dom. Obok aleja starych grusz. Działka uzbrojona, droga gminna, kanalizacja w 2015, mikroklimat i takie tam.

Ale jest inaczej. Zamieniamy mieszkanie G. na większe i zostajemy w mieście.

Dzisiaj ostatecznie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce. Będzie to pierwsze nasze całkiem wspólne mieszkanie, również dla Banku, który daje nam kredyt. Będzie nas więc łączyć nie tylko przysięga, że uczynimy wszystko aby nasze małżeństwo było trwałe ale i świadomość praw i obowiązków wynikająca z wzięcia kredytu. 

Trochę mi szkoda tego domu. G. pewnie nie zgodzi się też  na kota przekonany, że bestia zje wszystkie te ważne kartki rozsiane po całym domu. Ale przecież to nie jest najważniejsze. Kocham Cię G.

 

14:04, joannah31
Link Komentarze (2) »
niedziela, 18 listopada 2007
Słówko na Niedzielę

"Bóg wybaczy mi koalicję z Samoobroną"

Jarosław "samo dobro" Kaczyński

13:32, joannah31
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 listopada 2007
Migdał mój lewy.

NIewątpliwie żyje własnym życiem i rośnie w oczach. Utrudnia przełykanie i boli jak cholera. Znieczulaon prochami przespałam wczoraj 18h. Stan na dziś jest więc żałosny:

- siedze pod kocykiem w zaplutym dresiku

-każdy włos w inną stronę

-smierdzę czosnkiem

- G. dziś rano powiedział :"Chrapałaś w nocy kochana, wiesz" (obciach)

- G. ma dziś imieniny i nie ma mowy o imprezie najmniejszej, ale jestem pewna, że ONA będzie pamiętać i przyśle jakiegoś melodramatycznego SMS-a, a ja znowu będę sobie obiecywać, że przy najbliższej okazji zepchnę ją ze schodów albo wyrwę blond kudły

-jedyne na co mam siłę to ubrać niebieską pasiastą piżamę i udawać prezent. O ile włosy dadzą się uczesać

- migdał załatwił mnie na cacy.

14:58, joannah31
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 listopada 2007
Życie rodzinne.

Wiem to, o czym nie śnili nawet filozofowie. Nad czym głowią się psychologowie, prawnikowie i prawnukowie. Wiem jaka jest recepta na udane życie rodzinne.

Jest nią mianowicie huczne wesele na 450 osób. Może być bez państwa młodych i tak nikt nie zauważy.

08:32, joannah31
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 listopada 2007
D.

Nie zalezy mi na tym, żeby świat był idealny.

Ale powinny być rzeczy niezmienne, odnośniki sytuacji. tak jak po kazdym dniu nadchodzi noc, tak jak po każdym lecie, jesień. Mężczyźni zamiast płakać powini otaczać nas ramionami i udawać, że uchronią przed każdą burzą. My powinnyśmy udawać że tak własnie będzie.

Dziś po raz pierwszy widziałam D., który miał łzy w oczach. Drżenie rąk, Persen, na biurku pismo, którego jedno zdanie przekreślało pięc minionych lat ciężkiej pracy.

I ja, kłamiąca, że tak nie można, że musi zawalczyc, że mu się należy, że każdy ma takie chwile, że to tchórzostwo, że jest kurwa facetem wkońcu, nie?

I jednocześnie myśląca: "D. gratuluję odwagi. Gratuluję Ci, że masz odwagę zrobic to czego nie zrobię ja, bo jestem małym człowiekiem. Pieprznąć wszystko w kąt".

Nie zależy mi żeby świat był idealny. Chciałabym, żeby był łatwiejszy.

 

15:16, joannah31
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13